Menu

Poza granicami Polski ale nie tylko część trzecia

Moje zwyczajne życie

Przemyślenia przedświąteczne niekoniecznie z należytą powagą.

2lucia

Moje pokolenie wychowano w przekonaniu, że jestesmy " narodem wybranym ". Bo to i ta nasza martyrologia i to " przedmurze chrześcijaństwa" i ten nasz intelekt, któremu pomogły przemieszczające się różne wojska podczas wojen na naszych ziemiach. Przecież wiadomo, że najlepiej pomaga na inteligencję krzyżówka krwi.

Uważamy się za " pępek Europy" jak nie świata. Na sztandarach znów " Bóg, honor i ojczyzna".

Jutro wielkie święto stulecia odzyskania naszej niepodległości.flaga_panstwowa_III_Rzeczypospolitej_1 Z tej okazji znów zostaniemy potraktowani hasłami i patosem. A może by  tak zwyczajnie się cieszyć z tej okazji?

Ale nie. My tego nie umiemy. W sumie mimo królowania dowcipów ( zwłaszcza politycznych ) jestesmy i to piszę z pełną odpowiedzialnością narodem ponurym. Przekonałam się o tym kiedy los rzucił mnie do Włoch. Takie koleje losu bardzo wpływają na zmianę poglądów. :)

Okazało się, że są inne nacje, które też uważają, że najpierw są oni a dopiero potem reszta świata. Tak, tak samo uważają Włosi. Bo czy jest na świecie inny kraj, w którym na obiad je się makaron? Nie ma. I chyba trzeba by doprowadzić do potyczki zup z makaronem. Bo inaczej tego się nie rozwiąże czyja racja. :)

A serio. Włosi kochają świętować i to również poważne święta narodowe. One są pełne uśmiechu i radości. Pamiętam święto 150 rocznicy zjednoczenia Włoch. Co to była za festa. Od telewizji po wszystkie miasta i miasteczka. Pisałam o tym i chyba nawet w " Opowieściach ascolańskich" jest opowieść " Auguri Italio". Do dziś pamiętam dwie ikony symbolizujące Italię w programie telewizyjnym . To czerwone ferrari i...  Sohpia Loren, witana na kolanach przez Carlo Conti.

I który kraj ( z pewnością nie my) w obliczu ostatnich i nie tylko ciągłych kataklizmów zachowałby radość i pogodę życia.

Mam nadzieję, że to jutrzejsze święto nie będzie takie, jakie opisywałam cztery lata temu będąc w Polsce.

http://luciabloxitalia.blox.pl/2014/11/W-poszukiwaniu-Bialo-Czerwonej-w-miescie-mym.html

I dlatego życzę wszystkim wielu pogodnych wzruszeń pod "Biało Czerwoną".  Weekendu pełnego uśmiechu. Wszak to radosne święto i powód do dumy.

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • 2lucia

    Jeszcze jeden wpis z tej okazji. Też smutny.

    luciabloxitalia.blox.pl/2013/11/Smutne-refleksje-11-listopadowe.html

  • Gość: [gabi] *.rybnet.pl

    Wróciłam ze spaceru i na prywatnych domach gdzieniegdzie flagi(jeszcze się zastanowię ) Nasz burmistrz ma prosty pomysł na uczczenie 100 lat niepodległej Polski.Na rynku miasta w niedzielę odbędzie się jarmark staroci pozdrawiam buziaki

  • 2lucia

    To jest pomysł. Ciekawa jestem tych rzeczy. Coś dla mnie. I ciekawa jestem cen. :)*

  • antonina33

    Nasi rządzący tak mi zohydzili to święto, że nie mam ochoty na nic. Kupiłam wino, zaprosiłam koleżankę i mam nadzieję z humorem i bez nadęcia miło spędzić czas.

  • 2lucia

    Pewnie że lepiej w miłym towarzystwie. Bawcie się miło. Całuję

  • azalia17

    Nie wiem czy na inteligencję dobrze robi mieszanie narodowości ale na urodę na pewno. :) . Tak , jesteśmy ponurzy ...jak noc listopadowa nomen omen. A to się teraz wyprawia w Polsce z tytułu 100 lecia niepodległości to cyrk , draństwo a przede wszystkim bpartanina. Mieć 3 lata z okładem na przygotowanie czegoś z sensem i tego nie zrobić to wstyd. Kasa była , może bo dalej jest tyle , że efektów nie widać . Co się stało np z jachtem , który my wszyscy Polacy kupiliśmy ? Miał płynąć wszak dookoła świata ?? Czego się nie chwycą -to schrzanią. A jutro dzień powinien być radosny . Lokalnie jakoś można go świętować - samorządy realizują swoje pomysły i chwała im za to . Ja jutro z małżonkiem biegniemy na 10 km w biegu dla Niepodległej . A wieczorem wypijemy ... białe wytrawne włoskie wino :):)

  • 2lucia

    Azalia i to jest prawidłowe podejście do świętowania. Potrzymam kciuki chociaż to nie chodzi o wynik a o cel. A reszta? Smutne. **

  • Gość: [ItaliaMini] *.ip49.fastwebnet.it

    Ja szczerze napiszę, że tak naprawdę patriotyzm włączył mi się jak wyjechałam z kraju. Baaa.... wcześniej marudziłam i narzekałam na moje rodzinne miasto. A później nawet patriotyzm regionalny mi się włączył. Czy to źle? Nie wiem, tak po prostu mam. I naprawdę bez nadęcia- jestem dumna że jestem Polką. Oczywiście nie umniejszam innym narodom. Każdy ma swoje przywary, każdy zalety. I jutro normalnie, po ludzku będę się cieszyła z tych 100 lat Niepodległości!

  • onyks01

    I dlatego od lat świętuję z rodzinką Św. Marcina jak na Wielkopolankę przystało, choć mój region i miasto szczególnie zawsze było bastionem polskości. Obowiązki patriotyczne wypełniam skrupulatnie , płacę podatki i chodzę na wybory (jak na jedną skromną babcię to tego patriotyzmu wystarczy) . A to co się w tym roku dzieje w okół święta zniechęciło mnie jeszcze bardziej. Młodzież z dziećmi jadą jutro na paradę Świętego Marcina , a my mamy w planach podjadać rogale świętomarcińskie , dobre winko i muzykę ( nie koniecznie tę patriotyczną)

  • Gość: [Dida69] *.centertel.pl

    W Poznaniu jak co roku jest organizowany korowód Św.Marcina ludzie ciesza sie i wiwatuja są rogale gęsina .W tym roku dojdą uroczystości 100 lecia .Nigdy ten dzień nie był taki jak w pozostałej części kraju .Nie byli marszu narodowcow i ich ekscesów.Tak.... można się bawić w tym dniu inaczej weselej kolorowo....

  • 2lucia

    Aniu też Twój patriotyzm potrzebował bodźca. Miłego świętowania. :)***

  • 2lucia

    Hania i to brzmi ciekawie... normalnie i radośnie, Całuję

  • 2lucia

    Wielkopolska zawsze była rozsądna. Można się bawić i cieszyć. szkoda, ze nie wszędzie. Miłego radosnego swietowania. Wszak jest z czego sie cieszyć. Patrząc na historię nasza. :)***

Dodaj komentarz

© Poza granicami Polski ale nie tylko część trzecia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci