Menu

Poza granicami Polski ale nie tylko część trzecia

Moje zwyczajne życie

Z pamietnika " terremotati"

2lucia

" Nie wie lewica, co czyni prawica" czyli " burdel na kółkach" . Dopiero wczoraj napisałam o spotkaniu z Protezione Civile w sile kilku osób, komputera i stosownych papierków na których po ustaleniach, że przenosimy się do hotelu "Solarium"od 26 sierpnia " capo di famiglia" czyli V. złożył stosowne podpisy. A wczoraj popołudniem zadzwoniono z hotelu " Solarium", że oczekują nas 26 sierpnia. Już na obiedzie.

Obudziłam się dość późno, bo do późna czytałam. V. wcześniej wysłuchał przeglądu prasy i na " dzień dobry" potraktował mnie nowiną:

- Prasa podaje nowe ustalenia dla " terremotati". Trzeba przeczytać gazetę. 

Nadmieniam, że to ascolańska edycja popularnego " Corriere Adriatico".

Otóż w owej gazecie na pierwszej stronie wiadomość, że wszyscy " terremotati" z dniem już nie 27 a 31 sierpnia opuszczają hotele i B&B.

I bądź tu człowieku mądry.

Wygłosiłam stosowną mowę:

- Italia to jest kraj wyłącznie na urlop a nie do normalnego życia. Szczególnie nie dla Włocha z jego filozofią życiową. W przypadku trudności, te trudności zamieniają się w góry lodowe z trudem roztapiane przez włoskie słońce.

O dziwo potraktował to milczeniem.

Filozofia włoska zakłada życie lekkie, łatwe i przyjemne. Gdzie na pierwszy plan wysuwa się jedzenie i co za tym idzie fizjologia. I o tej fizjologii mówi się często i głośno informując o przypadkach z nią związanych.  Oszczędzę szczegółów pod hasłem " jemy i   s... amy".

Poza jedzeniem jest jeszcze bardzo przyjemna strefa , co do której Włoch stosuje zasadę:

- Przelatuję wszystko, co na drzewo nie ucieka.

I o ile nie dotknie go jakiś życiowy kataklizm dożywa setki .

Im dłużej tu jestem, tym bardziej nie potrafię tego zrozumieć.

I od razu odpowiadam na pytanie:

- To dlaczego w tej Italii siedzisz?

- Ano dlatego, że tak mi się życie pokręciło, że nie chce mi się rozplątywać. Bo się porwie. A poza tym klimat to jest to co mnie zawsze wstrzymuje przed powrotem i bezsprzeczny urok kraju. I ciepłe morze o lazurowym kolorze. I " frutti di mare" i jeszcze kilka rzeczy by się znalazło.

I łatwiej jest pisać o wadach innych nacji... :)

A jutro obowiązkowo należy się weselić. Bo FERRAGOSTO.

I wiecie co. Nawet jestem spokojna mimo tej hiobowej wieści o ewentualności zamieszkania pod mostem. Klimat sprzyja. Dziś w cieniu 37 stopni i wilgotność o jakiej się nie śni w kraju nad Wisłą.

Komentarze (22)

Dodaj komentarz
  • madgez

    Och Lucia, moim zdaniem sytuacja jest patowa. Mieszkań nie ma, więc szuka się rozwiązań doraźnych. Moim zdaniem tak wiele osób jest w Waszej sytuacji, że przydałyby się rozwiązania systemowe. Pytanie tylko, w ilu krajach takie istnieją i są wdrażane? Podejrzewam, że wszędzie wygląda to podobnie. Prasa może pisać swoje, Wy się musicie trzymać tego, co Wam w urzędzie powiedzieli.
    Wcale się nie dziwię, że nie chcesz wracać. Długo tam jesteś, to jest już Twoje miejsce, w dodatku z lazurowym morzem :-*

  • Gość: [Azalia17] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A most , a dokładniej estakada autostradowa runęła pod Genuą. Samochody pospadały , to co na dole zmiażdżone elementami estakady.Dużo zabitych, tragedia. To autostrady we Włoszech też są na niby ??? Zdenerwowałam się , przecież przynajmniej raz w roku przemieszczam się tymi autostradami i estakadami, ile ich przecież w Alpach , i innych górach Włoch ! Nic nie działa. To tragiczne podsumowanie twojego wpisu, państwo nie do życia na codzień .

  • Gość: [Azalia17] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jakieś straszne ilości zabitych podają , to już miasto, tory kolejowe pod i być może budynku mieszkalne.

  • antonina33

    Mogłabym się podpisać pod wpisem Azalii.
    Smutne podsumowanie beztroski , pięknie ale ciężko żyć.
    Buziaki Luciu za Twoje pozytywne podejście do wielu spraw. :)

  • 2lucia

    Madgez zachowujemy spokój, bo nic innego nie jestesmy w stanie przedsięwziąć. Nie wynajmiemy mieszkania, które pojawia się od wrzesnia do marca, bo co potem. A mieszkanie potrzebujemy przynajmniej na kilka lat. A ogromne mieszkanie to kwestia ogrzewania i czynszu. Masz rację sytuacja patowa. ***

  • 2lucia

    Azalia czy dasz wiarę, że dopiero od Ciebie sie dowiedziałam. Jadłam spokojnie obiad. Nikt nic nie komentował, bo chyba nikt nie wiedział. Potem prasowałam, a V. śpi. Zaraz otworzę gazetę telewizyjna. Coraz mniej mi sie tu podoba. racji tej niefrasobliwości. ***

  • 2lucia

    Madzia dlatego w sumie nie ma mi czego zazdrościć. Zawsze jest jakieś " ale" a teraz szczególnie. Caluję

  • ana119

    To co piszesz o wynajęciu mieszkania to coś nowego. Dlaczego są mieszkania z terminem wynajmu wrzesień-wiosna. To mieszkania pod wynajem dla turystów? Obawiam się że mieszkanie w hotelu będzie też trwało lata. Kicha z tym mieszkaniem z każdej strony

  • 2lucia

    Ana. Tak właśnie. Będą mieszkania do wynajęcia od wrzesnia do konca marca. Wtedy są normalne stawki czynszu. Potem mieszkania idą dla turystów. Od łóżka. Italia to biznes tutystyczny. Ja te

  • 2lucia

    Kończe komentarz bo mi uciekł. Ja też się tego obawiam. Już dobiega dwa lata życia w hotelu.

  • nie-okrzesana

    No most w to rzeczywiście dziś nie najszczęśliwszy pomysł.

  • Gość: [Zuzanka] *.centertel.pl

    Dla morza i pogody nie znosilabym tego co Ty: bezdomności i ciężaru życia z V. We Włoszech są jeszcze inne morza, inne mieszkania i inni mężczyźni. Zamiast cieszyć się zyciem w pełnym znzczeniu tego słowa, Ty wegetujesz z dnia na dzień. Przykro mi to pisać, ale taki obraz sytuacji wynika z Twojego bloga. Współczuję i życzę szybkiej poprawy sytuacji.

  • 2lucia

    Zuzanka zawsze mozna trafić gorzej. Lepiej oczywiście też. Jednak w moim wieku nie zawsze mam siły na przeorganizowanie wszystkiego. I jak to mówią " kazdy jest kowalem swego losu" widocznie marny ze mnie kowal. Serdeczności

  • 2lucia

    Nie-okrzesana rzeczywiście most w świetle ostatnich wypadków ti nie najlepdzy pomysł. Buziaki

  • onyks01

    A ja narzekam i się wkurzam na polskie absurdy brak organizacji . O Genui czytała w necie . Przy okazji parę komentarzy internautów . Aż mną zatrzęsło taką nienawiścią z nich powiało. Może to zresztą tylko skrajna głupota , ale u nas już nie ma żadnych moralnych granic . Też nie ciekawie , jeśli chodzi o miejsce do życia; nie dziwi mnie , że nie śpieszno Ci do powrotu.

  • 2lucia

    Hania o granicach moralności mozemy tylko powspominac. A teraz tv wloska stale pokazuje tragedię w Italii. Te zdjęcia są przerazajace. A jeszcze przed jutrzejszym świętem. No cóż zycie toczy się dalej. Buziaki

  • Gość: [Azalia17] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jak widać każda okazja jest dobra aby swoją frustrację wyładować. To o hejcie. Jak wiadomo to delikwentowi nie pomaga, a prawie pewne że tzw sprawiedliwość dziejowa czy inna karma do nienawistnika wraca. O ile się da , nie czytam komentarzy w infonecie. Jedno jest pewne , ta katastrofa nie miała prawa się zdarzyć. Most powinien być rozebrany wcześniej. I były takie plany jak czytam. Ale ...to decyzja polityczna, trudna bo na długo dezorganizująca życie i Genui , i transportu międzynarodowego. Odkładali , no i teraz .... rozebrać muszą. A ludzi mają na sumieniu. Pewnie kogoś posadzą, ale czy tego co trzeba ?

  • 2lucia

    Tak Azalia. Nawet były na to przeznaczone pieniądze. Niestety znow zadziałało slynne"piano piano ". A teraz "parole parole parole".

  • ana119

    Czy wszyscy wasi znajomi mają swoje mieszkania? Nikt nie wynajmuje? Twoje koleżanki, znajome z Polski też mieszkają w hotelu? Pytajcie wśród znajomych. Chyba że jest jakieś drugie dno tych mieszkań w hotelu i obawiacie się o utratę statusu poszkodowanych bo są benefity. Mieszkanie w takich warunkach to wegetacja. Twoja córka jeśli się nie mylę też ma złą sytuację mieszkając z ojczymem. Dlaczego ona w tym tkwi? Nie stać jej na samodzielność? Szkoda że pracując we Włoszech nie zadbalyscie rezem o samodzielne mieszkanie, w ostateczności wynajem

  • 2lucia

    Ana mieszkanie w Polsce jest nasze nie mojego byłego męża więc absolutnie nie wchodzi w grę jego zostawienia. To jest rodzinny dom mojej córki. Jest jak jest i wszystko ma podwójne dno. Moje znajome Polski to osoby pracujące na 24 godziny więc nie mieszkają w hotelu. Ich szczęśliwie ominęło trzęsienie ziemi.
    Przed powrotem do Polski wstrzymują nas właśnie sprawy mieszkaniowe. W Ascoli V. ma swoje mieszkanie i tego trzeba pilnować. Poza tym V. jest ascolańczykiem i mieszkanie poza Ascoli w jego wieku to jest sprawa nie do przeskoczenia. Wszystko jest dość skomplikowane i ja raczej nie o wszystkim piszę. Mój pamiętnik to jest kontur życia w jakim tkwię. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
    A osób w identycznej sytuacji jak my jest wiele. Italia to niebezpieczny kraj. dziś kolejne trzęsienie ziemi. Na szczęście bez ofiar. W skali 4, 7. A więc całkiem spore.

  • Gość: [Azalia17] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No jeszcze trzęsienia ziemi brakowało ....

  • 2lucia

    Azalia niestety... nieszczęścia chodza parami. :(

Dodaj komentarz

© Poza granicami Polski ale nie tylko część trzecia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci