Menu

Poza granicami Polski ale nie tylko część trzecia

Moje zwyczajne życie

O sobocie przy niedzieli

2lucia

Właściwie to nic specjalnego się nie działo poza spotkaniem z moją przyjaciółką. Przyjechała na kilka dni do Włoch  oczywiście musieliśmy się wszyscy spotkać. Wczoraj nawet Lucyfer zamknął usta na moment i była wspaniała temperatura w okolicy 26 stopni. Ba nawet rano spadł deszcz. Tak z 10 minut polało. Jak tak przeszukałam pamieć to od 3 miesięcy był to drugi deszcz. Krótkotrwały ale i tak przestało mnie szczypać powietrze. 

Dziś komunikaty radosne, że temperatura normalna, jak dla sierpnia w Italii czyli 33 - 36 stopni. Wieje też wiatr.  Zjedliśmy razem obiad i pojechaliśmy na włoski spacer samochodem. Padło na Colonnella bo i na wzgórzu i niezbyt daleko. I w ogóle ją lubimy. To dodałam do albumu Colonnella parę zdjęćIMG_9723

IMG_9731

IMG_9732

IMG_9734

Polecam spacer po Colonnella bo i piekna panoramaIMG_9735

IMG_9736

IMG_9740

IMG_9738 i urokliwe uliczkiIMG_9754

IMG_9756

IMG_9755

IMG_9757 i mnóstwo schodów i schodków. I wieża zegarowa. IMG_97491

IMG_9752Nie mówiąc o wieży ciśnień, która stanowi charakterystyczny punkt na wzgórzu.IMG_9737

W Colonnella wypilismy poobiednią kawę a na zaplanowane lody pojechalismy do Grottammare. Ja ostatnio stale przy takich okazjach zamawiam lody mango. Wczoraj w polączeniu z malagą. Polecam. 

Jedna z atrakcji Grottammare jest 43 równoleżnik.IMG_97641

IMG_97601 Naturalnie zaliczylismy ową atrakcję, bo jakżeby inaczej.

I dzień zleciał. Co do dnia to zdecydowanie ubyło mu godziny. O wpół do dziewiątej zapada zmrok. Wczoraj niebo zasnuły chmury i jeszcze nie widzialam spadających gwiazd. Może dziś się uda, bo jakies życzenie się zawsze znajdzie.

Jeszcze taka sympatyczna fotka.IMG_9718 Mimo, że w Italii co krok kranik z wodą pitną i zwierzaki w dolnym zbiorniku też piją to są i takie miejsca. Może warto o tym pamiętać w Polsce podczas upałów. 

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • pero2015

    Lucynko
    Piękna to twoja niedziela a widoki z Colonnelli cudowme u nas też. temperatura spadła ale już czuć jesień w powietrzu nawet posadzilam astry i wrzosce
    Pozdrawiam w spokojnym niedzielnym klimacie
    Ula

  • 2lucia

    U mnie jeszcze lato ale dzień krótszy. Lato tutaj skończy się w momencie pierwszego deszczu po Ferragosto. Prawda ludowa która się sprawdza. Ale będzie długa ciepła jesień. Buziaki

  • onyks01

    Wciąż mnie zachwycają te wąskie i strome uliczki , a wieża ciśnień bardzo podobna do naszej

  • consek

    No to się nachodziliście w takim upale. U nas dziś dość chłodno było z rana. bo tylko 18 stopni. Dobrze było wreszcie nie ukrywać się w cieniu. Takie włoskie upały były by do przeżycia, gdyby nie te nawałnice po nich następujące. Uściski :)

  • 2lucia

    Tak te uliczki to urok włoskich miasteczek. Baw się dobrze. Buziaki

  • 2lucia

    Sama nie wiem czego chcę. 18 stopni to za mało A 46 za dużo.:) Dziś było w sam raz w szczycie południowym 35. Nawalnic współczuję. Byłam przerażona tym co się dzieje w Polsce.***

  • azalia17

    Oj, panorama super, dobrych kilka takich miasteczek na wzgórzach odwiedziłam we Włoszech, przy jednym mieszkałam w Toskanii przez dwa tygodnie. Widok rekompensuje wspinanie się do nich . ( bo i tak bywało) . Ciasne uliczki zawsze przypominają mi Włochy , gdzie by nie były ! ( np w Pradze Czeskiej ) . Eh , dziś mi się zatęskniło znowuż za Włochami. Choć temperatury jakie podawałaś to harcor prawdziwy dla mnie. Mnie juz te czerwcowe dawały do vivatu.

  • 2lucia

    Uliczki a jeszcze z travertino ratują życie podczas upałów. W Ascoli potrafiłam w ich cieniu zrobić spory spacer z Kudlatym. A tego lata rzeczywiście dało "popalic". :)*

  • antonina33

    Zaglądam w Twoje klimaty ale jestem jeszcze myślami we Lwowie, Drohobyczu, Truskawcu i Żółkwi , które to miejsca zwiedzałam z sentymentem. Byłam tam na parodniowej wycieczce.

© Poza granicami Polski ale nie tylko część trzecia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci